wtorek, 18 października 2011

Po szwedzku

Przepis na tą sałatkę szwedzka mam od zaprzyjaźnionej Pani Profesor. Kiedyś, dawno temu spróbowałam u niej i tak zapadła mi w pamięć, tak przypasowała mym gustom smakowym, że od kiedy dostałam na nią przepis to  staram się zrobić zapas co roku. 


Składniki:
  • 8 kg ogórków
  • 0,5 kg marchewki
  • 1 kg cebuli
  • 20 dkg pietruszki
  • 2 główki czosnku
  • 0,5 litra octu 10% 
  • 0,5 litra oliwy
  • 1 szklanka cukru
  • 15 dkg soli
  • 30 ziaren pieprzu
  • 10 ziaren ziela angielskiego 
  • 10 goździków

Wykonanie:
Ogórki umyć, nie obierać, pokroić w grube krążki. Marchew, cebulę, korzeń pietruszki, czosnek pokroić w plasterki. Pokrojone warzywa posypać solą i cukrem. Pozostawić na 3-4 godziny. Ocet zagotować z przyprawami i wystudzonym zalać warzywa. Zagotować oliwę i dodać do warzyw. Napełniać słoiki warzywami dość mocno upychając. Pasteryzować ok. 20 minut.

niedziela, 16 października 2011

Zapasy

Stoi w kuchni wielka miska pełna orzechów włoskich. Jakoś nie mogłam się zebrać, żeby coś z nimi zrobić, a kusiły, oj kusiły za każdym razem jak przechodziłam koło nich. Kiedyś w jakimś programie dojrzałam przepis na biszkopt orzechowy. Postanowiłam więc zrobić coś w tym stylu. Dostałam cudną malusią tortownicę 20 cm, więc musiałam coś w niej wykombinować. Z Szymonkiem upiekliśmy więc pyszny orzechowy tort - bez nadzienia, ale Szymek i tak tortem go nazwał. Inspiracja przepisem znalezionym u Liski.


Składniki:
  • 200g mielonych orzechów włoskich
  • 40g mąki pszennej
  • 180g cukru
  • 4 jajka
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • 100g gorzkiej czekolady
  • łyżka masła
  • 3 łyżki mleka

Wykonanie:
W jednej misce wymieszać zmielone orzechy z mąką i cynamonem. W drugiej utrzeć żółtka z cukrem. W trzeciej ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Do orzechów i mąki dodać żółtka i delikatnie wymieszać. Porcjami dodawać pianę z białek i bardzo delikatnie połączyć ze sobą wszystkie składniki. Masę przełożyć do tortownicy. Piec w rozgrzanym do 190st. piekarniku przez 40 minut. Ostudzić.


Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, do gorącej dodać łyżkę masła i mleko. Wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Nieco przestygniętą rozsmarować na cieście, udekorować połówkami orzechów. Wstawić do lodówki, żeby czekolada zastygła.     
Smacznego!

poniedziałek, 10 października 2011

Z serii ulubione smaki

Jest taki smak w którym się zakochałam do końca życia. Suszone pomidory w oleju. Wariacje dowolne, ale najbardziej lubię chyba klasycznie z ziołami. Drogie to to niestety, więc zaczęłam szukać po necie i znalazłam przepis Olgi Smile. Kilka dni po tym jak go wyszukałam koleżanka w prezencie przyniosła mi słoik pomidorów suszonych bez wydłubywania nasion. Duży słoik poszedł w dwa dni na kanapkach. Postanowiłam sama nasuszyć i zrobić ich troszkę na zimę. Zrobiłam w dwóch wersjach - jedne do sosów i jako dodatek smakowy do różniastych dań, a drugie na kanapki, tak jak robiła je Marta - z nasionkami. 


Składniki:
  • pomidory gruntowe, takie jajowate - są mięsiste i mają mało nasion
  • zioła - ja dałam bazylię, oregano, tymianek suszone i świeże oregano i bazylię
  • czosnek
  • olej roślinny, ja zalewałam słonecznikowym
  • ocet - 1 łyżka na 5 kg świeżych pomidorów

Wykonanie:
Pomidory do suszenia w całości z nasionami pocięłam w plastry grube, a te drugie przecięłam na pół i łyżeczką wydłubałam im gniazda nasienne i leciutko osoliłam. Suszyłam je w suszarce do grzybów. Doskonale się sprawdziła. Suszyły się tak długo, aż były pomarszczone, ale jeszcze ciut miękkie i nie wyschnięte na wiór. Wysuszone włożyłam do miski i za radą Olgi na 5 kg świeżych pomidorów dodałam łyżkę octu. Do tego wsypałam suszone zioła i dokładnie wymieszałam. Takie pomidorki umieściłam w wyparzonych słoiczkach do 3/4 wysokości. Do każdego słoika dodałam 2-3 ząbki czosnku i po gałązce świeżego oregano i klika listków bazylii. Olej rozgrzałam, z braku termometru wrzucałam do niego ząbek czosnku i czekałam aż wokół niego zaczną się tworzyć bąbelki. Trzeba uważać z tym. Najlepiej słoiki napełniać olejem w garnku, bo mój pierwszy olej był nieco za gorący i słoik nie wytrzymał i trzasł. Na szczęście w garnku, więc szkód wielkich nie było. Słoiki trzeba napełniać na maksa, bo pomidory do razu piją dużo oleju. Po napełnieniu zakręcić i postawić do góry dnem. 

niedziela, 9 października 2011

Z patelni

Czasem nie ma czasu. Powiedziałabym nawet, że dosyć często tego czasu brak. A jeść trzeba. Szymek jest miłośnikiem pizzy, ale tak naprawdę to kto nie jest. Ostatnio stwierdziłam, że spróbuję zrobić pizzę na patelni, bez użycia piekarnika. Jamie Oliver kiedyś robił coś takiego, ale on dopiekał ją w piekarniku. Ja postanowiłam spróbować bez. Wyszło super. Cieniutkie chrupiące ciasto. Pycha.


Składniki:
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • gorąca woda 
  • pomidory w puszce
  • ser żółty
  • szynka
  • cebula 
  • czosnek
  • bazylia i oregano suszone
  • sól
  • oliwa

Wykonanie:
Przesiałam mąkę z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli, ja dodałam dodatkowo po łyżeczce suszonych ziół  i stopniowo dolewałam do tego gorącej wody, zagniatałam, aż wyszło gładkie elastyczne ciasto. Rozwałkowałam na cienki placek wielkości patelni.Patelnię posmarowałam oliwą i położyłam na niej placek. Smażyłam jakieś 7 minut. Powinien się zrumienić. Po tym czasie przerzuciłam placek na drugą stronę i położyłam na nim dodatki.


Pomidory z puszki zmiksowałam z ziołami. Cebulę zrumieniłam z czosnkiem na patelni. Ser żółty starłam na tarce, a szynkę pokroiłam na małe kawałeczki. Sos rozprowadziłam na placku, na to serek, na serek reszta dodatków i smażyłam jakieś 7 minut pod przykryciem. Pycha! Szymek wciął połowę ;)


Pochwalę się jeszcze - w ostatnim magazynie "Polska gotuje" pojawiło się kilka moich przepisów. Jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Tym bardziej, że jestem tam w towarzystwie wielu świetnych kucharzy amatorów, którzy tak jak ja publikują swoje przepisy na bobyy.pl