Dziś wyjątkowo na obiad zrobiłam sobie jedzonko węglowe. Normalnie staram się jednak tłuszcze umieścić wcześniej w menu. Ale przy niedzieli zaszalałam, o!
Składniki:
100g makaronu farfalle (bo mi się akurat podobał, ale może być każdy inny durum)
pół puszki tuńczyka w sosie własnym, raczej w kawałku - nie rozdrobniony
średni pomidor pomidor
1/4 papryki czerwonej (ja miałam taką porządną - można dać więcej)
pół papryczki chili
cebula czerwona
natka pietruszki
Wykonanie:
Makaron ugotować al dente. Paprykę pokroić w słupki, pomidora w grubszą kostkę, chili i natkę drobno posiekać, cebulę skroić w cienkie piórka. Dodać wszystko do zimnego makaronu i dobrze wymieszać. Ułożyć na talerzu i na to poukładać kawałki tuńczyka. Voila! Uwielbiam takie żarcie! Nawet bez diety.

